anwi prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka rowerowa

Dystans całkowity:70948.95 km (w terenie 2851.00 km; 4.02%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:1211
Średnio na aktywność:58.59 km
Więcej statystyk

Czarne liście

  • DST 53.00km
  • Teren 10.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 grudnia 2011 | dodano: 19.12.2011


Łopotały na wietrze jak piracka flaga. Trzeba było potraktować to jako ostrzeżenie.

A zaczęło się tak ładnie. Pogoda lepsza niż zapowiadana pozwoliła na krótki lecz bardzo przyjemny wypad w Sokole Góry.

Skoro Sokole to oczywiście także Olsztyn. Miły spacer po wzgórzu zamkowym.
Wieczorem bardzo sympatyczne spotkanie w gronie rowerzystów. Krzara zaprosił nas do Altany Piwnej, gdzie rozdawał certyfikaty uczestnikom tegorocznej Teraorbity. Niestety piwo nazbyt mi posmakowało w związku z czym dzisiaj straciłam wszelką sympatię dla swojej własnej osoby i mam ochotę podopisywać jakieś super złośliwe komentarze do wszystkich wpisów na swoim blogu :(


Kategoria wycieczka rowerowa

Skałki koło Srocka

  • DST 46.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 grudnia 2011 | dodano: 11.12.2011


Najpierw był kamieniołom na Złotej Górze, do którego Krzara poprowadził terenową dróżką.

Potem tytułowe skałki z pięknymi bukami, jak to na Jurze.

Nawet sople się trafiły na skale, choć dziś dzień całkiem ładny, słoneczny, jednak temperatura koło zera.

Pod nogami oszronione grzyby.

Jesienią grzybów nie było, teraz trochę popadało, to od razu się pokazały, choć już tak zimno.

Jeszcze obowiązkowy Olsztyn i powrót do domu z małym, terenowym urozmaiceniem.


Kategoria wycieczka rowerowa

Niezłota jesień

  • DST 31.00km
  • Teren 10.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 grudnia 2011 | dodano: 04.12.2011


Może aluminiowa, dla wybrańców karbonowa, lecz już nie złota, niestety. Może srebrna, czasem brązowa.

A gdyby tak dorwać jakąś blachę i wymłotkować formę takiego liścia... Jak to się ładnie zwija i wysycha.
I to urocze opadanie, zamiast...

Wśród liści dostrzegłam jakieś poprzyklejane kuleczki - to pasożyt?


Kategoria wycieczka rowerowa

Brama Mirowska

  • DST 28.00km
  • Teren 20.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 listopada 2011 | dodano: 28.11.2011


Tworzą ją dwa ostańce: Skała Balika i Skała Jasia i Małgosi.

To Skała Balikowa z wyraźnym, czarno-białym rysunkiem utworzonym przez kopeć z palonych tu ognisk i przez wodę.
W średniowieczu mieściła się tu warownia. Strome zbocza z trzech stron tworzą świetne warunki obronne. Czwarta strona miała umocnienia wykonane ludzką ręką.

W skale, pod charakterystycznym okapem znajduje się wejście do jaskini.

Z drugiej strony rzeki jest Skała Jasia i Małgosi, z którą związana jest legenda. Otóż dawno temu stała tu uboga chatka w której mieszkała babuleńka z dwójką sierot. Kochała je całym sercem i opiekowała się nimi najlepiej jak umiała. Pewnego dnia jednak zaniemogła. Poprosiła więc dzieci, żeby przyniosły jej wodę życia z pobliskiego źródła. Dzieci poszły lecz po drodze zaczęły się bawić tak wesoło, że zapomniały o prośbie babci. Umęczona chorobą starowinka pomyślała sobie "nie przypuszczałam, że Jaś i Małgosia mają serca z kamienia". I wtedy dzieci zamieniły się w skałę.

Do skały Jasia i Małgosi można dotrzeć wygodną dróżką, my jednak przedzieraliśmy się do niej przez trawy porastające wysuszone z powodu długotrwałego braku opadów mokradła.

Z powodu suszy przejezdny jest cały prawy brzeg Warty aż do mostu w Jaskrowie.

Miejscami jakieś pnącza całkowicie pozarastały krzewy i drzewa tworząc dziwaczne formy.


Kategoria wycieczka rowerowa

Myszkowanie w kamieniołomie

  • DST 23.00km
  • Teren 5.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 listopada 2011 | dodano: 21.11.2011


Dziś bardzo niedaleki wypad. Kamieniołom Prędziszów, od dawna nie eksploatowany jest już mocno zarośnięty. Jesienią, gdy liście opadną łatwiej odnaleźć to, co nas ostatnio interesuje, a mianowicie jaskinie.

To prawdopodobnie otwór Jaskini Mysiej, trudno dostępnej, wymagającej sprzętu i umiejętności, których nie posiadam.

To natomiast wejście do Jaskini Prędziszowskiej, znacznie łatwiejszej, z pewnością kiedyś tu wrócimy.

Szukając amonitów znalazłam czaszkę. Początkowo sądziłam, że to czaszka dużego psa. Jednak pies nie ma takich zębów. Może to sarna?


Kategoria wycieczka rowerowa

Szron czy szadź?

  • DST 48.00km
  • Teren 20.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 listopada 2011 | dodano: 13.11.2011

O siódmej rano obudził mnie telefon. To Krzara, z zapytaniem, czy nie wybrałabym się do Mstowa, ale nie wcześniej niż o 11. Mmmm..., zaczęłam się zastanawiać skąd u niego takie sadystyczne skłonności, ale rozmyślania przerwał mi widok za oknem - szron na roślinach, warto sfocić.

Szron, czy może szadź? Nigdy tego nie umiałam odróżniać. Ubrałam się ciepło, wsiadłam na rower i ruszyłam w stronę Białej.

Ubrałam się ciepło lecz wkrótce zaczęłam marznąć.

Lodowe kryształki na liściu.
Jeszcze krótka przejażdżka i do domu na ciepłe mleko.

W południe do Mstowa z Krzyśkiem. Rozglądamy się za tarniną, krzewy są - owoców brak. Zimno. W starej stodole rozgrzewamy się herbatą z Krzyśka termosu.


Kategoria wycieczka rowerowa

Pod słońce

  • DST 45.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 listopada 2011 | dodano: 11.11.2011


Trzeba łapać te promyki, bo coraz zimniej, coraz słabiej grzeją i coraz krócej cieszą oczy.

Liść prześwietlony słońcem przypomina witraż lub abażur.

Teatrzyk cieni i świateł.

Żółte liście w lesie świecą jak lampiony.

Źdźbła traw rysują cienie na liściu.

Haber,też rozświetlony słońcem.


Kategoria wycieczka rowerowa

Dziurki w nosie

  • DST 56.00km
  • Teren 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 listopada 2011 | dodano: 06.11.2011


Miałam chęć ruszyć się z domu. Może to ostatnia taka pogodna niedziela. A tu Krzysiek mówi mi, że będzie przygotowywał trasy biegówkowe. Cóż, samej jechać nie jest tak przyjemnie... Pomarudziłam, Krzysiek pogłówkował, jakoś jedno z drugim pogodziliśmy. Pozostało wybrać trasę. Psi Nos! Dotąd omijaliśmy tę górkę może dlatego, że zbyt bliska. Z netu wyczytałam, że są tam jaskinie, czy schroniska, warto sprawdzić.

Na Psim Nosie skałek moc.

I dziurki w nosie też się znalazły.

Ciekawy teren, pewnie tu wrócimy, pociorać się po dziurach.

Dziś Krzysiek już kieruje się do Biskupic, ja na Olsztyn, pojeździć po okolicy.

Trafiłam i w Góry Towarne, a tam miłe spotkanie z dawno niewidzianymi znajomymi. Ich piesek tak mnie zaabsorbował, że zapomniałam, że mam aparat. Szkoda.

Powrót przez Gąszczyk i Przeprośną Górkę.


Kategoria wycieczka rowerowa

Skrzyczne jest śliczne

  • DST 36.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 października 2011 | dodano: 30.10.2011


Co mnie tu przywiało? Oczywiście Krzara i jego kolejne plany startowe. Zamierza wziąć udział w maratonie Nordic Walking, a dzisiaj robiliśmy rozpoznanie terenu. Trasa wiedzie piękną utwardzaną drogą niemal na sam wierzchołek Skrzycznego. Szczyt jednak omija i ja również go ominęłam, nie dopatrzyłam się żadnych oznaczeń gdzie powinnam skręcić. Nieważne, droga śliczna, zwłaszcza teraz, gdy jesień jest taka kolorowa. Wrzucam kilka fotek z drogi w stronę Skrzycznego i z doliny Twardorzeczki:














Na koniec przemiłe spotkanie z Czechem. To Krzara złowił go gdzieś po drodze i dzięki Czecha znajomości terenu załapał się na zwiedzanie wierzchołka góry, które mnie ominęło.


Kategoria wycieczka rowerowa

Bo jedno, co warto - posiedzieć nad Wartą

  • DST 73.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 października 2011 | dodano: 24.10.2011

Przemo na Częstochowskim Forum Rowerowym zaproponował wypad do Siewierza połączony z pieczonkami u swoich rodziców w Myszkowie. Stawiło się jedenastu mocnych bikerów i dwie (AŻ!!!) niewiasty: Abowo i ja.


Pierwszy postój w Koziegłowach przy kozich głowach.


W Siewierzu oczywiście obowiązkowy przystanek przy zamku.


Pieczonki u Przema nad Wartą. Wesoło było! Tak wesoło, że większość z nas wracała już pociągiem :)


Kategoria wycieczka rowerowa