Marzec, 2017
Dystans całkowity: | 456.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | b.d. |
Średnia prędkość: | b.d. |
Liczba aktywności: | 9 |
Średnio na aktywność: | 50.67 km |
Więcej statystyk |
Skalne maleństwa
-
DST
42.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do Olsztyna w celu podpatrzenia młodych roślin skałkowych. Niestety, brak mi wiedzy, dlatego nazwy które podaję są mocno niepewne.
Powyżej jakiś mech, dość pospolity na skalach jurajskich.
Wilczomlecz (?)
Rojniki.
Wiosnówka.
Rojniki.
Jakiś mech
Rozchodnik (?)
Kategoria wycieczka rowerowa
Urodzinowo
-
DST
40.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Myślałam, że ten dzień spędzę przy garach, jednak udało się zrobić fajną, choć krótką, wycieczkę z Krzyśkiem.
Najpierw Góry Towarne, gdzie kolejne drzewa usuwają, żeby odsłonić skały,
potem Zielona Góra, która w tych dniach stała się cudownym przylaszczkowym ogrodem.
Tak mnie cieszyło chodzenie i przyglądanie się im, że nawet zdjęć wiele nie zrobiłam.
Kategoria wycieczka rowerowa
Staw Widawa, góra Grojec i pałac w Czarnym Lesie
-
DST
77.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasę zaproponował Krzara. Najpierw był staw Widawa. Dla mnie nowość.
W pobliżu ślady działania bobrów.
Potem pojechaliśmy na Górę Grojec. Pięknie, po raz pierwszy w tym roku widziałam zdrojówkę rutewkowatą, dużo tam przylaszczek, miodunka ćma już kwitła, wiele młodych roślinek których nazw nie znam.
Potem Pałac w Czarnym Lesie, gdzie zawsze miło zrobić przerwę na kanapkę. Na drodze z Czarnego Lasu do Rudnika Wielkiego dużo powalonych drzew. Wyglądało to na efekt wczorajszej potężnej wichury.
Kategoria wycieczka rowerowa
Kwiatki
-
DST
46.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znowu jedziesz do tego żółtego kwiatka? - spytał, nie bez ironii Krzara, gdy mu powiedziałam, że wybieram się na rower. Jednak nie, tym razem pojechałam do fioletowych kwiatków. Zagadka żółtego kwiatuszka wciąż pozostaje nierozwiązana, nad czym boleję. Za to fioletowe wreszcie pokazały się w pełni swojego uroku.
I jeszcze raz przylaszczki © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Powtórka z kwiatka
-
DST
52.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wracałam myślami do niezidentyfikowanej roślinki znalezionej przed trzema dniami na górze Biakło. Skoro tylko zobaczyłam, że nieco słońca przebija się przez chmury postanowiłam tam wrócić. Kwiatek jakby odrobinę większy ale wciąż tak drobny, że trudno dopatrzyć się szczegółów.
Po paru minutach poszukiwań w pobliżu znalazł się jeszcze jeden taki kwiatek. Nic z tego dla mnie jednak nie wynikło.
Przy okazji spotkałam jaszczurkę, która szybko się spłoszyła nie dając szansy na lepszą fotkę
Wybrałam się jeszcze w Góry Sokole sprawdzić jak się mają przylaszczki. Trochę ich jest, ale stulone chowają się za kurtyną z liści. Pewnie tak jak i ja czekają na lepszą pogodę.
Kategoria wycieczka rowerowa
Kwiatek na Dzień Kobiet
-
DST
48.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam nadzieję znaleźć gdzieś w pobliżu przebiśniegi. Nie udało się.
Dopiero na górze Biakło znalazłam coś, co mnie zaskoczyło.
Na wapiennej skale wśród rojników i mchów maleńki wiosenny kwiatek.
Nie wiem co to jest. Może jakiś pięciornik, ale tak wcześnie?
Może ciemiernik?
Kategoria wycieczka rowerowa
Gąszczyk
-
DST
29.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie planowałam dziś wyjazdu. Wczoraj trochę pojeździłam a prognozy na dziś głosiły, że ma być pochmurnie z drobnymi opadami. Jednak wbrew zapowiedziom od rana było słonecznie, niebo błękitne, gdzieniegdzie białe obłoczki, nabrałam więc chęci na rower.
Na myśl przyszedł mi pobliski rezerwat (czy też może raczej planowany rezerwat) Gąszczyk.
Po dotarciu na miejsce stwierdziłam, że zapomniałam już jakie tu są stromizny i że rower bywa utrudnieniem a nie ułatwieniem. Zbyt długo tu więc nie zabawiłam i postanowiłam przejechać się do Mstowa.
W drodze powrotnej znów zahaczyłam o ten Gąszczyk. Oj, kusi mnie on, ale bez roweru.
Kategoria wycieczka rowerowa
Poszukiwania przebiśniegów ciąg dalszy
-
DST
44.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znów kierowałam się informacją z internetu, tym raz był to opis rezerwatu Zielona Góra. Otóż wyczytałam, że rosną tam przebiśniegi. Co prawda nigdy ich tam nie spotkałam, ale trzeba było sprawdzić. Nachodziłam się niemało. To z jednej strony, to z drugiej, to z trzeciej. Kicha nic, zero. Niech mi nikt nie mówi, że są tam jeszcze strony: czwarta, piąta i szósta. Nie ma. Przebiśniegów też nie ma i już.
Była jednak nagroda pocieszenia w postaci pierwszej tegorocznej przylaszczki i jej młodziutkich siostrzyczek.
To lubię.
Potem jeszcze do Olsztyna na lody i powrót, cały czas w pięknej wiosennej aurze.
Kategoria wycieczka rowerowa
No i są
-
DST
78.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Forum Jurajskiego dowiedziałam się, że przebiśniegi już są, kwitną w Złotym Potoku koło źródełek. Zdawałoby się, że lokalizacja oczywista a jednak nie tak łatwo było je znaleźć. Po dłuższym krążeniu udało się, są. Płatki jeszcze stulone, może ze względu na brak słońca. Liczyłam na ładniejszą pogodę. Było szaro i dość zimny, silny wiatr. Ważne, że cel osiągnięty i poznałam kolejne miejsce, które wiosną pewnie jeszcze nie raz będę odwiedzała.
Kategoria wycieczka rowerowa