Brama Brzegowa i Dinozaur
-
DST
80.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zamiast robić sobie obiad wolę przejechać się do Złotego Potoku i zjeść tam pstrąga lub coś innego. Dziś była kiełbasa z grilla. Czekając na nią wyciągnęłam mapę i zaczęłam myśleć: co dalej? Wymyśliłam czerwony rowerowy na odcinku Ostrężnik - Suliszowice. Dawno nim nie jeździłam raz, że piaszczysty, dwa - kilka lat temu w wielu miejscach wysypano na nim gruby żużel wielkopiecowy, którego wprost nie znoszę. Gdy tam jechałam ostatnio nie był nawet ubity. Tym razem było nieco lepiej, jednak moim celem nie było trenowanie jazdy terenowej. Stwierdziłam, że zwykle jadąc tam byłam skupiona na pokonywaniu trudności a przecież w tej okolicy są ciekawe skałki, którym warto się przyjrzeć. Wiele z nich było poprzesłanianych bujną roślinnością, nie wszystkie odnalazłam.
Za najciekawszą uważam Bramę Brzegową. Nazwę udało mi się poznać, gdyż w pobliżu młodzi ludzie trenowali wspinaczkę na skałce o nazwie Dinozaur. 
Brama Brzegowa © anwi
Wspinaczka na skale Dinozaur © anwi
Jadąc dalej kątem oka dostrzegłam dziwny kwiat:
Duża ćma. Dziwaczka widłogon?
Kategoria wycieczka rowerowa
Mały lisek, Wampirek, bocian z kretem w dziobie i ruliki
-
DST
84.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dużo było wrażeń. Najpierw lisek - na środku pożarówki leżący jak na plaży, dopiero po chwili pobiegł do lasu. Szkoda, że aparat miałam schowany, maluch był słodki. Mam nadzieję, że jego mama go odnajdzie. Potem niewielki bociek z dużym kretem w dziobie. Tak był zajęty zdobyczą, że zbytnio się nie śpieszył, jednak i tu fotki nie zdążyłam zrobić. Szkoda.
Na Wampirku byłam niedawno, jednak dziś wybrałam się tam z Krzyśkiem, żeby jemu pokazać to miejsce i samej bliżej je poznać a jest ono cudne i bardzo jurajskie - skały, rozpadliny, stare buki - dzika przyroda.


Na koniec coś, czego dotąd nie spotkałam, różowe kuleczki na butwiejącym drewnie:

Rulik nadrzewny.
Kategoria wycieczka rowerowa
Uroczysko Bogdaniec
-
DST
81.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pozazdrościłam Skowronkowi, gdy tylko zobaczyłam tytuł jej wpisu: http://skowronek.bikestats.pl/1679599,Uroczysko-B...
Oczywiście nie pozazdrościłam całej wycieczki bo tak trudny teren w takiej ilości raczej mnie przeraża niż wywołuje zazdrość. Zauroczyła mnie nazwa "Uroczysko Bogdaniec". Postanowiłam też tam pojechać, poprosiłam ją o wskazówki i otrzymałam niezwykle jasny i dokładny opis drogi. Pozostawało tylko wsiąść na rower i popedałować. Na miejscu puknęłam się w czoło - przecież ja tu bywałam i to nie raz, jednak raczej zimą na pieszych wycieczkach. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że na moich mapach widnieją nazwy: Góra II, Góra III, Grabowa Droga. Owszem jest Bogdaniec ale nie uroczysko a miejsce gdzie znajduje się leśniczówka.
Tak czy inaczej teren jest urokliwy rzeczywiście a Skowronkowi zawdzięczam pomysł na bardzo udaną wycieczkę :)
Skałki w Uroczysku © anwi
Uroczysko Bogdaniec © anwi
Ciekawy grzyb na drzewie © anwi
Hot spring
-
DST
80.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Pasażer na bagażniku © anwi
Gorąca ta wiosna. Dzisiaj miałam wrażenie, że zbiera się na burzę, źle mi się jechało, słabo.
Pojechałam najpierw do Olsztyna, potem do Złotego Potoku na dobrą, swojską kiełbasę z rożna.
I tyle, więcej mi się już nie chciało.
Po przyjeździe do Czewki miła niespodzianka - na Bieganie jazz band, zapewne występujący w ramach Festiwalu Jazzu Tradycyjnego HOT JAZZ SPRING.

Na pralce automatycznej tak by nie pograł. © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Grochowiec Wielki
-
DST
55.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka z Krzyśkiem, wspomagana przez Koleje Śląskie.
Zawiercie Borowe Pole, Podzamcze, Strażnica w Ryczowie, Grochowiec Wielki, szlaki w okolicach Żelazka i dawno nie odwiedzany czerwony szlak do Zamku Ogrodzieniec.
Oszołamiąjące zapachy lipy i różnych ziół, kwitnące łąki, słodkie nagrzane słońcem poziomki i kilka ciekawych miejsc których jeszcze nie odwiedzałam.

Na koniec taka oto tablica na wspólnej leśnej mogile:
Kategoria wycieczka rowerowa
Bukowie i Wampirek
-
DST
103.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rower sprawny, pogoda super, trzeba było trochę pokręcić.
Żarki, Przewodziszowice, Pustelnia w Czatachowie, Góra Bukowie, Wzgórze Wampirek, Ostrężnik, Złoty Potok, Olsztyn.
W lasach zaczynają się pojawiać czarne jagody.
Strażnica w Przewodziszowicach © anwi
Asfalcik w pobliżu pustelni © anwi
Krzyż na Górze Bukowie © anwi
"Ogródek skalny" © anwi
Skały na Wampirku © anwi
Wiercica w Złotym Potoku © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
No nie mam farta
-
DST
42.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnio siedziałam w domu. Miałam chęć na rower lecz skutecznie zniechęcały mnie prognozy pogody straszące burzą, gradem, ulewami i wszelką paskudą. Potem wyglądałam przez okno i plułam sobie w brodę, czytałam wpisy znajomych i zazdrość psuła mi humor. Dzisiaj wreszcie pogodę zapowiadali świetną, wstałam wcześnie w nadziei na ładną wycieczkę. Niestety, nie dojechałam nawet do Olsztyna. Przy kręceniu pedałami zaczęłam słyszeć jakieś niepokojące stuki. W miarę upływu czasu stawały się one coraz głośniejsze, zdecydowałam wracać. W Częstochowie szybciutko do Kocota, okazało się, że pedały są do wymiany co zaraz zostało zrobione. Jednak z powrotem w trasę już nie się nie wybrałam. Przejechałam się trochę po mieście, zajrzałam do parku na Lisińcu. Dużo tam się dzieje, są już fajne pomosty, jednak prace budowlane trwają. Niektórym to nie przeszkadza - opalają się nie zwracając uwagi na hałas maszyn i wszędobylski pył.
Kategoria wycieczka rowerowa
Złoty Potok, Olsztyn
-
DST
81.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Trasa nieco bardziej terenowa niż zwykle.
Trochę upału, trochę deszczu. Tego deszczu przydałoby się znacznie więcej.
Kategoria wycieczka rowerowa
Tulipanowce
-
DST
57.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Od jakiegoś czasu intrygowały mnie tulipanowce rosnące w kochcickim parku. Piękne liście, imponująca sylwetka ale dotąd nie trafiłam na ich kwitnienie. Tym razem z pomocą przyszła przyjazna dusza z KKTA - wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że są już kwiaty, wyjątkowo wcześnie w tym roku. Nie zastanawiałam się zbyt długo, postanowiłam tam pojechać i dziś rano wsiadłam w pociąg razem z rowerem (czasem miło być emerytką).
Pięknie wyglądają, choć przydałby się lepszy aparat bo drzewo duże i kwiaty rosną wysoko.
Nie wiem czemu na sąsiednim tulipanowcu nie dostrzegłam ani jednego kwiatka. Może zakwitnie później?
Tak więc dzień rozpoczął się bardzo miło. 
Potem pojeździłam trochę po okolicznych lasach, ponownie zajrzałam do uroczyska "Brzoza", odszukałam też inne stawy. W taki upał jaki był dzisiaj najlepiej być w lesie i nad wodą.
Kategoria wycieczka rowerowa
Olsztyn
-
DST
48.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Nie zamierzałam dziś nigdzie wyjeżdżać ale pogoda nie pozwoliła wysiedzieć w domu więc,
jak zwykle w takich razach, Olsztyn.
Kategoria wycieczka rowerowa

