A jednak się kręci
-
DST
110.00km
-
Teren
45.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
W pracy natłok zajęć, prognozy straszyły deszczem, a jednak wykręciło się niezłą wycieczkę. Bez planu, gdzie oczy poniosą, byle do przodu.
Przez płot© anwi

Miało być po asfaltach© anwi

Pora coś przekąsić© anwi

Fajna rowerzystka!© anwi

Jak nie wiadomo gdzie się jedzie to wiadomo że gdzieś po drodze trafi się Olsztyn, Złoty Potok, Sygontka i przynajmniej fragment czerwonego szlaku jurajskiego :-)
Kategoria wycieczka rowerowa
Osioł i inne atrakcje
-
DST
115.00km
-
Teren
40.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Samochodem do Praszki. Stąd rowerami do Ożarowa, Bolesławca, Chróścina, Siemianic, Byczyny, Biskupic, Gosławia, Krzyżanowic. Zwiedzaliśmy ciekawe pałace, dwory, kościółki drewniane, a nawet starą cerkiewkę w Chróścinie, która niestety niszczeje i zarasta zielskiem.
Rower we wsi Zmyślona (nie zmyślam)© anwi

Zmyślona wita© anwi

Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie© anwi

Wybrał wolność© anwi

Niestety, wolność nie dla osłów

W kościelnym murze© anwi

Spalony stary młyn w Bolesławcu© anwi

Bolesławiec, baszta© anwi

Zdjęcie z wycieczki rowerowej© anwi

Stary platan ocienia alejkę© anwi

Byczyna© anwi

Z Grodu w Biskupicach daleko niesie się muzyka po wodzie© anwi

Trafiliśmy na próbę zespołu muzycznego© anwi

Zdjęcie z wycieczki rowerowej© anwi

Zdjęcie z wycieczki rowerowej© anwi

Zdjęcie z wycieczki rowerowej© anwi

Z chęcią zostalibyśmy na koncert lecz trzeba wracać© anwi

Zdjęcie z wycieczki rowerowej© anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Do Mokrej przez Blachownię
-
DST
75.00km
-
Teren
20.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Mokrej na rekonstrukcję bitwy, a przez Blachownię żeby pokibicować Krzarze, który brał udział w biegu na 8km.
Rowery zaparkowane na płycie stadionu, teraz z buta© anwi

Są też "nordycy" na swych pierwszych mistrzostwach© anwi

Prowadzi nasza rowerowa duma - Martyna Klekot© anwi


Krzara na mecie, możemy jechać dalej© anwi

W Mokrej tłumy ludzi, trudno się przedrzeć© anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
271km
-
DST
271.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miało być 250, wyszło 271. Wciąż jednak mam gdzieś z tyłu głowy 300km Kosmy. Wysoko postawiła poprzeczkę.
Na tle bełchatowskiej kopalni© anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Mirabelki w Olsztynie
-
DST
59.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Nagrzane słońcem smakują najlepiej© anwi

Rolkarze, pokrewne dusze© anwi

Zaczyna się podjadanie© anwi

Dżwięk saksofonu zawrócił nas z drogi© anwi

Warto było posłuchać© anwi

Znów mirabelki© anwi

Wycieczka krótka ale smaczna© anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Zachodnia orbita królika Bugsa
-
DST
169.00km
-
Teren
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaczynamy o 7 rano. Słońce rzuca długie cienie.
Jest nas czworo. Ta sama czwórka co przed rokiem w Jarnołtówku. Miły zbieg okoliczności.
Na zaporze w Ostrowach pierwszy postój.
Wiszący mostek w Zawadach 
Ruiny zamku w Dankowie
Stadko gęsi
Ruiny synagogi w Krzepicach
Yacek w akcji
Kręcimy dalej
Bugs, tropiciel Nepomuków
Klasztor franciszkański w Borkach Wielkich
Uroczysko leśne
Mega Orbita
-
DST
220.00km
-
Teren
12.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Częstochowy ruszyliśmy w czwórkę: Krzara, Jurczyk, Lukas i ja. W Cykarzewie dołączył Boguś i KSV a w Rzerzęczycach Krydus. Świetna ekipa choć bardzo się od siebie różnimy, tak wiekiem jak i oponami ;-) Upał bardzo dokuczał, ale dało radę. Jest satysfakcja i pozytywnie podkręcony nastrój.
Zaczynamy Orbitę© anwi

Krydus dołączył w Rzerzęczycach© anwi

Chwila przerwy© anwi

Śniadanie w Złotym Potoku© anwi

Smacznego!© anwi

Na mostku J.© anwi

Słońce praży© anwi

Porównujemy opony© anwi

Humory dopisują© anwi

Tutaj kółko się zamknęło© anwi

Chwila odpoczynku i wracamy do Częstochowy© anwi
Skręt w prawo
-
DST
167.00km
-
Teren
10.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tęcza była na końcu lecz zdominowała całą wycieczkę. Rano pociągiem pojechaliśmy do Ozimka. Stąd do Kamienia Śląskiego gdzie mieści się pałac, pięknie odrestaurowany wraz z otaczającym parkiem i zabudowaniami. Sama wieś także wyjątkowo zadbana. Dalej - Krapkowice - wiele zabytków, także w okolicznych wsiach, jest co zwiedzać, niestety czasu mieliśmy niezbyt wiele, a do domu daleko. Wracając zawadziliśmy o Imielnicę, Strzelce Opolskie, Krupski Młyn, Lubliniec i Koszęcin. Pod koniec zmoczył nas deszcz, ale tę drobną niedogodność wynagrodził piękny widok tęczy towarzyszący nam prawie do samego domu. 
Po mokrym asfalcie koła dobrze niosą© anwi

Pałacowa sadzawka© anwi

Kopalnia wapienia© anwi

Krapkowice© anwi

Zamek w Krapkowicach© anwi

Ruiny zamku w Strzelcach Opolskich© anwi


Skręt w prawo© anwi
3 pałace i młyn
-
DST
118.00km
-
Teren
60.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaczęliśmy od jeziora w Jeziorze, dalej przez Zborowskie do Panoszowa, Sierakowa, Wędziny i przez Blachownię z powrotem do Częstochowy. Dobrze, ze przeważnie jechaliśmy lasami, bo upał dziś trochę doskwierał.
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© anwi

Panoszów - Patoka© anwi

Pałac w Sierakowie© anwi

Sieraków© anwi


Stary młyn© anwi
Przedborski Park Krajobrazowy
-
DST
80.00km
-
Teren
10.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
W sobotę kajaki, w niedzielę rower - dobre połączenie. Tereny piękne, spokojne, las, cisza i ptaki.
Rowery naszykowane© anwi

W drogę!© anwi


Żeleźnica© anwi

Coś dla mistrzów karate© anwi

Ośrodek wschodnich sztuk walki w budowie© anwi

Kościół w Przedborzu ma klimat!© anwi

Połatany mostek© anwi

Kolejny most© anwi

Nie samym rowerem człowiek żyje ;-)© anwi

