Do Olsztyna przez Srocko
-
DST
42.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

W Olsztynie, w barze Leśnym miła pogawędka z szosowcem. Powrót tą samą drogą.
Najtrudniejszy fragment drogi.
Na Warcie jak zwykle było mnóstwo wróbli wodnych.
Niektóre z nich były jakby bardziej.
Kategoria wycieczka rowerowa
Do i z pracy
-
DST
8.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Udało się. Nie wiem czy to ja go wypatrzyłam czy on mnie, ale jest. Nie wiem tylko Kajmanie, czemu w mieście większość wróbli jest czarna, to od spalin, czy co?
Kategoria po mieście
Do i z pracy
-
DST
8.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Słońce wyszło i zaraz świat wygląda inaczej. Droga powrotna trochę po błocie, trochę po kałużach lecz nawet to błoto jawi mi się dziś optymistycznie, jako zapowiedź wiosny.
Kategoria po mieście
Do i z pracy
-
DST
8.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Dziś się spociłam, znów dosypało śniegu. Jednak patrząc na sznur zakorkowanych samochodów miałam (trochę złośliwą, przyznaję) satysfakcję, że ja jednak, może powoli, ale posuwam się do przodu.
Kategoria po mieście
Do pracy, do Reala po kocie żarełko
-
DST
13.60km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wszędobylskie gołębie - symbol łagodności. Chociaż są i tacy, którzy najchętniej przegoniliby je z miast. Ja nie dokarmiam, ale cieszy mnie ich obecność nawet jeśli wiąże się to z upaćkanymi szybami i chodnikami.
Kategoria po mieście
Do pracy i z powrotem
-
DST
8.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wrony obsiadły drzewo. Pochmurny poranek, później nieco się rozpogodziło. Trochę śniegu, parę stopni na minusie. Zimowy poniedziałek.
Kategoria po mieście
Krzara w kąpieli
-
DST
13.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Rowery na tle wyrąbanej siekierką "wanny".
Rano wybrałam się do parku lisinieckiego, żeby uwiecznić na zdjęciach pierwszą zimową kąpiel Krzyśka. Opis morsowania na blogu Krzara Po południu znów na rower, tym razem na promenadę, na biegówki.
Do prrr i z otem
-
DST
5.20km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Po drodze do pracy zakopałam się w śniegu, więc żeby się nie spóźnić przywiązałam rower do słupka i wsiadłam w autobus. Za to wieczorem nadrobiłam z nawiązką dzienną dawkę ruchu, gdyż nieoceniony Krzara wyciągnął mnie na promenadę na biegówki. Dwie godziny po założonych śladach w przyjemnej temperaturze i przy dobrym oświetleniu.
Kategoria po mieście
Do pracy i z pracy
-
DST
8.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Puchatek. Żałuje, ze nie potrafię nazwać tego ptaka. Przed wojną podobno uczono takich rzeczy na lekcjach przyrody. Za moich czasów już tego nie było. Właściwie nie wiem, po co mi taka wiedza, lecz chciałabym. Może jeszcze kiedyś się nauczę.
Kategoria po mieście

