Skorocice
-
DST
120.00km
-
Teren
15.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Samochodem do Jędrzejowa. Dalej: Imielno, Pińczów, Busko Zdrój, Chotelek Zielony, Skorocice, Chroberz i powrót do Jędrzejowa. Dużo zwiedzania, pogoda dopisała, wycieczka bardzo udana. Rezerwat w Skorocicach zarośnięty tak, że trudno się przedrzeć, będę musiała wrócić tam jeszcze wiosną.












200 z haczykiem
-
DST
202.85km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Krzarą pojechałam do Koszęcina, skąd kontynuowaliśmy przerwany objazd trasy wokół Częstochowy. Później jeszcze pałac w Nieznanicach, jeszcze Mokrzesz, jeszcze Mstów- tu się rozstaliśmy, bo on śpieszył się do chorego ojca, a ja chciałam sprawdzić, czy kondycyjnie jeszcze jestem w stanie zrobić trasę powyżej 200km. Nie jest tak źle.



" 







Nie spodziewałam się tak fantastycznych komentarzy. Serdeczne dzięki. Może gwoli sprawiedliwości powinnam dodać, że to nie do końca moja zasługa, bo niemal 170km jechałam Krzyśkowi na kole, tylko końcówkę przejechałam sama.
Kategoria wycieczka rowerowa
Łabędziowo-truskawkowa
-
DST
92.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Krzara chciał przetestować fragment trasy wokół Częstochowy, a ja zażyć miłej ochłody w cieniu drzew nad wodą. Połączyliśmy zgodnie jedno z drugim, a jako premię dostaliśmy towarzystwo łabędzi w Ostrowach i wspaniały truskawkowy poczęstunek od przygodnie poznanych ludzi.
" title="Kwiaty nqa miły początek" width="450" height="600" />
Kwiaty nqa miły początek© anwi
" title="Tak się patrzy spode... kasku" width="472" height="600" />Tak się patrzy spode... kasku© anwi
" title="Dziury w moście" width="600" height="450" />Dziury w moście© anwi

" title="Śniadanie nad zalewem" width="450" height="600" />Śniadanie nad zalewem© anwi
" title="Rodzinka" width="450" height="600" />Rodzinka© anwi
" title="Defilada łabędzi" width="600" height="450" />Defilada łabędzi© anwi

" title="Niezły sprzęcior!" width="450" height="600" />Niezły sprzęcior!© anwi
" title="Truskawkowa niespodzianka" width="600" height="450" />Truskawkowa niespodzianka© anwi
W koło Wojtek (ale nie do końca)
-
DST
153.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Za późno wyjechaliśmy, żeby zrobić pełne kółko. Ja jestem starszą panią, muszę trochę odpocząć, pomarudzić, kwiatki pooglądać. A jeszcze rano zachciało mi się czyścić łańcuch i zakładać błotniki. Zupełnie niepotrzebnie. Ruszyliśmy przed 10... Właściwie wycieczki nie muszę opisywać bo zrobił to już Krzara (krzara.bikestats.pl), zapomniał tylko dodać że pomysł był mój, jego będzie realizacja.







[big]


Na "Święto roweru"
-
DST
150.00km
-
Teren
40.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
"Święto roweru"- nie mogłam zignorować takiego hasła. Pojechaliśmy więc do Brynka przy okazji zaliczając Koszęcin, Brusiek, Cieszowę, Hadrę, Jezioro. Pogoda była rowerowa wbrew temu czym straszono w mediach. 





Wieczorna przejażdżka z czereśniową wkładką
-
DST
40.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Do Toszka, ambitnie
-
DST
186.00km
-
Teren
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wiatr wiał w twarz. Niezbyt silnie lecz niemal bez przerwy. Skwapliwie kryłam się za plecami mojego towarzysza. Do górala założyłam slicki, słońce cieszyło oczy ale nie grzało zbyt mocno więc prędkość była zadowalająca. W Lublińcu na rynku śniadanie, dalej ścieżka rowerowa zaniosła nas do Kokotka, czego nie było w planie, lecz stało się miłym urozmaiceniem asfaltowej monotonii. Następny postój w Wielowsi, w parku pałacowym. Nieco dalej nadspodziewanie urokliwa i pełna prostoty kapliczka w Goju. Zamek w Toszku zdobywaliśmy od tyłu, od Starego Młyna, fragment ostrego podjazdu po błocie zmusił mnie do zejścia z siodła. Na zamku lody, kawa, miłe leniuchowanie i praca wyobraźni - jak to drzewiej bywało? W drodze powrotnej trochę nadłożyliśmy drogi- Brynek, Tarnowskie Góry, Miasteczko Śląskie - za to jest satysfakcja, bo dla mnie w tym roku to najdłuższy dystans.






Wokół Włoszczowy
-
DST
80.00km
-
Teren
50.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Postój przy spichlerzu© anwi

Urokliwe zakątki© anwi

Wracamy© anwi
Olsztyn, Złoty Potok
-
DST
100.00km
-
Teren
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Marszobieg w Olsztynie. Nie biegam, ale przyjaciołom pokibicować trzeba. Po biegu rowerem do Olsztyna. Na koniec kurs nad Wartę w poszukiwaniu zgubionej pompki.
Biegacz i rowerzysta, albo rowerzysta i biegacz?© anwi

Dwaj rowerzyści© anwi

Mały trening na koniec dnia© anwi
Kraków
-
DST
140.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wycieczka z Nataszką i Michailem zawsze jest udana. Tym razem Michail poprowadził nas do Krakowa. Pogoda wspaniała, po drodze pyszny chleb ze smalcem. Do Krakowa zajechaliśmy wcześniej, niż to było w planie. Planty, rynek... W Krakowie czas się nie dłuży.
" title="Słońce, rower, dolina Prądnika" width="600" height="450" />
Słońce, rower, dolina Prądnika© anwi
" title="...słońce..." width="600" height="450" />...słońce...© anwi
" title="Pociągiem do domu" width="600" height="472" />Pociągiem do domu© anwi



