Drobnica tygodniowa
-
DST
37.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Grzyby, drugie podejście
-
DST
51.00km
-
Teren
30.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Tym razem trochę się uzbierało, duszonka była całkiem niezła, jednak nieco znudzona grzybami daję fotkę napotkanego "źwierza". Zawsze mnie ciekawi co z takiego stworka powstanie, pawie oczko?
Kategoria wycieczka rowerowa
Zatopiona kopalnia
-
DST
76.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wiele razy przejeżdżając przez Miasteczko Śląskie oglądałam dwa kościoły - stary, drewniany a za nim nowy, murowany. Tym razem udało się zajrzeć do wnętrza starego kościółka.
Nie to jednak było naszym celem. Wraz z Grześkiem i Jurkiem przyjechałam tutaj, żeby dołączyć się do wycieczki KKTA i zwiedzić zalaną kopalnię w miejscowości Bibiela.
Ruiny starych zabudowań porasta bujna roślinność. 
Stoją opuszczone już prawie sto lat. 

Cóż, przyroda wygrała. Dobrze, że w obliczu tej wielkiej katastrofy ludziom udało się uciec.
Straty materialne były jednak ogromne. Trzeba było zaprzestać eksploatowania bogatych złóż żelaza, cynku i ołowiu, wielu ludzi straciło pracę.
Na opuszczonym terenie w różnych miejscach utworzyły się jeziorka. Stojące w nich drzewa usychają, gdyż korzenie potrzebują dostępu powietrza.
Hałda wciąż czerwonawa od związków żelaza.
Tutaj podobno był szyb kopalni.
Miejsce robi wrażenie. Byłam tu już dwukrotnie i za każdym razem czuję jakiś niedosyt i obiecuję sobie przyjechać znowu.
Po zwiedzeniu kopalni odłączyliśmy się, gdyż Grzesiek miał w planie jeszcze własną trasę po okolicy. Opis tej części wycieczki odpuszczę sobie - zbyt wiele naraz. Zresztą zdjęcia wyszły kiepsko z powodu braku słońca. 
Kategoria wycieczka rowerowa
Kolorowe ptaki zumby
-
DST
87.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Do Lgoty Murowanej pojechaliśmy z Krzyśkiem. Po drodze było jeszcze zwiedzanie sanktuarium w Mrzygłodzie, smaczny posiłek w Czarcim Młynie i zlokalizowanie Jaskini Piaskowej na Górze Sowiniec.
W Lgocie odbywało się bicie rekordu Polski w tańcu zumba.
Na miejscu prędko spotkaliśmy Mariolę i Łukasza, dzięki którym tu trafiliśmy. Wkrótce dołączył do nas Siwuch na rowerze.
Pogoda jesienna, ciemne chmury, chłodno, jednak wkrótce o tym zapomnieliśmy. Tancerze szybko rozgrzali tłum.
Zanim zebrała się odpowiednia liczba osób kolejni trenerzy dzielili się z nami swoimi umiejętnościami i szaloną energią.
Zumba w Lgocie
© anwi
Nawet jakaś para młoda wraz z orszakiem ślubnym przyłączyła się do bicia rekordu.

Dziewczyny tańczą zumbę
© anwi
Rekord został pobity, a w nas pozostało szczere, ciepłe uczucie dla wszystkich zumbiarek i zumbiarzy, zumbofanek i zumbofanów, zumbofilek i zumbofili, zumbolożek i zumbologów, amen.
Kategoria wycieczka rowerowa
Drobnica tygodniowa
-
DST
47.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Na grzyby
-
DST
42.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Krzara ostatnio biega nie jeździ. Jednak w niedzielę stwierdził, że potrzebny mu relaks, pojechaliśmy więc na grzyby.
W lesie trochę jeżyn, dużo borówek.
Jakiś grzyb też się znalazł.
Nieważne, najważniejsze droga - ładna i przyjemna. Żółtym szlakiem do Olsztyna.
Kategoria wycieczka rowerowa
Drobnica tygodniowa
-
DST
53.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Mstów, Rajsko...
-
DST
46.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Nie chciało mi się nigdzie jechać, jednak pogoda była tak piękna, że nie dało się w domu wysiedzieć. Najpierw na Przeprośną Górkę. Kiedyś tu podjeżdżałam, dziś nawet nie próbuję.
Potem do Mstowa. 



Trochę po pobliskich dziurach. Potem posiedzieć na ławeczce i do domu.
Rowerowa emerytura.
Kategoria wycieczka rowerowa
Owce strzygą Jurę
-
DST
47.00km
-
Teren
15.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wrzosy kwitną, wrzesień. Szybko zleciało to lato, wiele upalnych dni i wiele pracy. Może jesień będzie dla nas łaskawsza.
Dzisiaj krótko, do Olsztyna. Najpierw trochę krążenia po lasach w nadziei (mikrej) na grzyby. Znalazłam jednego - psiego.
W Olsztynie, pod Szafą spotkałam stado owiec.
Mają przystrzyc Jurę. Zostało postanowione, że wysokie trawy i inne takie chwaściory są be, dlatego należy zatrudnić owce, żeby w sposób ekologiczny to "paskudztwo" usunęły. Ciekawe, czy ktoś je uczył, co jest cacy, a co be (beeee)?
A zawilce wielkokwiatowe, które rosną akurat w pobliżu też be?
Obawiam się, że cała ta akcja doprowadzi do tego, co już się stało na Górze Zborów i (podobno) przy Skałach Rzędkowickich, a mianowicie, że będą od turystów pobierać opłaty.
Kategoria wycieczka rowerowa
Drobnica tygodniowa
-
DST
51.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Kolorowy gość na ramie okiennej.
Kategoria po mieście

