Urodziny Krzyśka
-
DST
7.00km
-
Aktywność Chodzenie

Wycieczka z Anią i Krzyśkiem, samochodowo-pieszo-jaskiniowa.
Pstrąg też był - w pstrągarni Raczyńskich.
Krzysiek w jaskini © anwi
Ania speleolożka © anwi
W Złotym Potoku przy Stawie Zygmunta © anwi
Kategoria zamiast roweru
Poszukiwanie Studni w Tankowcu
-
DST
68.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Jest sukces :)
Otwór Studni w Tankowcu © anwi
Było trochę błądzenia z racji mylnych współrzędnych wczytanych w Krzyśkowego Garmina ale po telefonie do Grześka uzyskaliśmy jasne wskazówki, które pozwoliły namierzyć otwór. 
23 metry głębokości. Nie dla mnie.
Samo błądzenie też miało swój urok. Lasy między Zaborzem a Jaroszowem kryją w sobie wiele ciekawych skał i jaskiń. Dostęp do nich nie jest łatwy bo są pozarastane gęstwą drzew i krzewów, zapewne dlatego niewielu tam turystów.
Na skałach piękne rojniki.
Kategoria wycieczka rowerowa
Dżezi
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chociaż bez kilometrów, jednak dodam wpis na blogu rowerowym, bo temat jest po części rowerowy. O istnieniu takiej imprezki jak Jazz w stajni Wiking dowiedzieliśmy się podczas wycieczki rowerowej w ubiegłym roku. W tym roku co prawda pojechaliśmy z Krzarą samochodem ale za rok, mam nadzieję, uda się sklecić coś rowerowo - dżezowego.
Jazz w stajni Wiking w Złotym Potoku © anwi
Magdalena Syposz Quartet © anwi
Tańczymy © anwi
Five O'Clock Orchestra © anwi
Na północ od Czewki z Krzyśkiem
-
DST
91.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie opisuję trasy, bo to mógłby tylko Krzara zrobić. Było trochę poznawania nowych dróżek, trochę miejsc znanych i lubianych, smaczny pstrąg w Kuźnicy.
Pstrągarnia w Kuźnicy © anwi
Pod kościołem w Kruszynie © anwi
Obelisk Kaspra Denhoffa © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Olsztyn, Sokole Góry
-
DST
49.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj upał nieco zelżał, jednak na późne popołudnie zapowiadali deszcze i burze, wybrałam się więc niedaleko.
Roślinność nie jest już soczyście zielona, trochę przyszarzała, trochę zżółkła od słońca, trochę ponadgryzały ją różne żyjątka. Kwiatów jakby mniej, za to pojawiają się owoce: jeżyny, maliny, borówki. Czarnych jagód w tym roku mało, jak na lekarstwo. Zauważyłam, że dalej od Czewki jest z nimi lepiej. Widocznie nasza okolica najbardziej ucierpiała w wyniku tegorocznego wiosennego śniegu.
Olsztyńskie skałki © anwi
Skałki na górze Biakło © anwi
Widok na Sokole Góry © anwi
W Górach Sokolich © anwi
Jeżyny © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Słońce i słoneczniki
-
DST
102.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wycieczka z Grześkiem i Romkiem.
Lasami do Żarek.
Potem Mirów, Łutowiec, Moczydło, Ludwinów, Siedlec, Góry Sokole i pożarówką do Czewki.
Leśny zbiornik przeciwpożarowy © anwi
Ambona myśliwska koło Kępiny © anwi
Strażnica w Łutowcu © anwi
Słoneczniki koło Krasawy © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Z Grześkiem do Złotego Potoku
-
DST
82.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyszło nieco więcej kilometrów niż zwykle, bo pojechaliśmy przez Biskupice, Zaborze, Suliszowice, Ostrężnik. W drodze powrotnej podjazd w Biskupicach od strony Białego Borku.
Zdjęć nie ma, gdyż zapomniałam wziąć aparat :(
Kategoria wycieczka rowerowa
Diabelski Kamień
-
DST
91.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wiedziałam, że jest Diabelski Kamień koło Olszyny. Tm razem zobaczyłam kolejny, koło Sierakowa. Zaprowadził mnie tam Grzesiek. Jechaliśmy przez Blachownię, Cisie, Jezioro, Wędzinę, Sieraków, Przywary, Ciasną, Kochanowice. W Kochcicach wsiedliśmy w pociąg (ten za 3zł) i wróciliśmy do Czewki.
Droga furmańska © anwi
Niebieski Krzyż - jest zaznaczany na mapach bo bardzo ułatwia orientację w okolicznych lasach.
Wcześniej mijaliśmy inny krzyż, mniejszy. Został on postawiony dla upamiętnienia śmierci pracownika kolei wąskotorowej.
Wiele było kapliczek i krzyży po drodze. Każda z nich ma jakąś swoja historię.
Tę postawili okoliczni mieszkańcy aby podziękować za ocalenie życia i dobytku podczas pożaru w 1982 roku.
Kapliczki św. Huberta są zwykle wyjątkowo bogate i ładnie zaprojektowane z użyciem naturalnych materiałów. Widać, że myśliwi nie muszą liczyć się z kosztami. Ten olbrzymi głaz z płaskorzeźbą postawili w Wędzinie myśliwi z Koła Łowieckiego "Bażant".
W pałacu w Wędzinie nie widać większych zmian. Może koszta przerosną właściciela?
A to wielki bunkier w Przywarach. Za czasów PRL-u był tu teren jednostki wojskowej. Obecnie w bunkrze mieści się strzelnica niepublicznego ośrodka szkoleniowego Camp Raptor.
Przystanęliśmy jeszcze przy kościele w Ciasnej.
W parku w Kochcicach zjedliśmy kanapki
w towarzystwie takiej oto pięknotki.
Na koniec rzut oka na staw - kamionka "Cegielnia" w Kochcicach.
Kategoria wycieczka rowerowa
Do Czarncy
-
DST
110.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczkę zaplanował i poprowadził Grzesiek a to znaczy, że było wiele spokojnych dróg, czasem przez lasy, czasem wśród pól. Piachu też nie zabrakło ani ciekawych obiektów do zwiedzania.
Kościół w Dąbrowie Zielonej © anwi
Rzeźba na tyłach kościoła © anwi
Młyn w Soborzycach © anwi
Krzyże i ołtarz na cmentarzu cholerycznym w Grodzisku © anwi
Tablica na kościele w Borzykowej © anwi
Kapliczka w Modle © anwi
Szutrowa droga wiejska © anwi
Pomnik upamiętniający partyzantów AK © anwi
Kaplica cmentarna w Kurzelowie © anwi
Na stawie Klekot © anwi
Kategoria wycieczka rowerowa
Miód i ziołomiód
-
DST
36.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Skończył mi się miód w domu a nie chciałam kupować byle czego ze sklepu miałam więc w planie kupić go od producenta przy okazji którejś z wycieczek. Ta okazja przytrafiła się dzisiaj. Krzysiek był niewyspany po nocnej jeździe, nie planowaliśmy dalszego wyjazdu. Pomyślałam, że warto zajrzeć do pasieki w Gąszczyku. Trafiliśmy świetnie. Gospodarz właśnie rozlewał miód do słoików. Kupiłam dwa słoiczki na próbę i dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak ziołomiód, podobno jeszcze zdrowszy niż zwykły miód. Uzyskuje się go podając pszczołom sok z sosny, z malin, z wiśni itp. Wybrałam sosnowy.
Pasieka w Gąszczyku © anwi
Z pasieki udaliśmy się nieco dalej obejrzeć pszczoły zbierające pyłek na plantacjach nostrzyku i facelii.
Mnóstwo owadów, nie tylko pszczół. Piękne odgłosy, mogłabym godzinami słuchać takiego brzęczenia. Ze zdjęciami nieco gorzej bo pszczoły uciekały sprzed obiektywu a ja trochę bałam się narażać na ich żądła.
Kwitnący nostrzyk © anwi
Pszczoła przy pracy © anwi
Pojechaliśmy jeszcze do Mstowa, zobaczyć jak wygląda teraz na nowo zagospodarowana okolica źródła Stoki, jednak miejsce okupowała hałaśliwa rodzinka, która akurat tutaj przyjechała samochodem, żeby zasmrodzić okolicę grillem.
Co było robić, pojechaliśmy nieco dalej, na mostek, gdzie znaleźliśmy ciszę i spokój.
Kategoria wycieczka rowerowa

