Z KKTA w Dolinę Małej Panwi
-
DST
109.00km
-
Teren
45.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pociągiem wyruszyliśmy do Fosowskich, a stąd niebieskim szlakiem rowerowym na Staniszcze Małe, Krasiejów, Spórek, Ptasi Stawik, Kąty, Staniszcze Wielkie. Pogodę mieliśmy piękną. Jedynie ranek był chłodny. Potem niemal cały czas towarzyszyło nam słońce.
Jednym z pierwszych przystanków na trasie miał być Dinopark w Krasiejowie, bardzo duży i nowoczesny. Niestety obiekt był zamknięty. Podobno już kilka miesięcy po otwarciu doszło do bankructwa. Brak czy nadmiar wyobraźni?
Pałacyk myśliwski w Kątach. Bardzo ładny, a słońce jeszcze dodało mu urody.
Urokliwe zaKąty
i zakątki.
Droga prowadziła głównie lasami, nie zabrakło więc i takich atrakcji.
Powrót do domu przez Łagiewniki, Pawonków, Lubecko, Kochcice, Taninę, Jezioro i oczywiście przez Blachownię sam w sobie był atrakcyjną wycieczką.
Na zdjęciu stawy pluderskie.
Kategoria wycieczka rowerowa
Zamiast
-
DST
57.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Dziś mam wolne, planowałam więc ruszyć się gdzieś dalej. Według prognoz miało być zimno lecz bez deszczu. Dotarłam do Olsztyna i znów się rozpadało. Może niezbyt silny ten deszcz, ale tak już miałam dość mokrego, że postanowiłam wrócić. Zanim dojechałam do Czewki znowu trochę się przetarło, więc stwierdziłam, że przynajmniej trochę powłóczę się w pobliżu domu.
Lubię takie dziury, zwłaszcza gdy jestem, jak dziś, nastrojona melancholijnie.
Coś tu wydobywano, może wapień - w pobliżu jest stary kamieniołom.
Ścieżki mokre, gdzieniegdzie pozarastane tak zielskiem, że musiałam schodzić z roweru. W końcu buty i spodnie przemokły mi od traw. Ruszyłam do domu wysuszyć się. Może jutro będę miała więcej szczęścia do pogody.
Kategoria wycieczka rowerowa
Do i z pracy
-
DST
7.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Krzara biegnie na Szczeliniec
-
DST
24.00km
-
Teren
4.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wpis uzupełnię wkrótce.
A właściwie, to cóż ja tutaj mam do dodania... Niech on sam się tłumaczy. Ja tylko pojechałam do Mahova porobić mu zdjęcia na starcie, a potem odbyłam krótki kursik po okolicy.
Kategoria wycieczka rowerowa
Kamienna Brama
-
DST
78.00km
-
Teren
30.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Do Pasterki przyjechaliśmy w piątek wieczorem. Jeszcze miła posiadówka ze znajomymi Krzyśka przy gitarach i przy piwie... W sobotę rano ruszamy w drogę.
Widok Szczelińca górującego nad okolicą niejednokrotnie będzie powracał.
Dojeżdżamy do Pstrążni. Widać, że liście drzew przybierają już jesienne barwy.
Przekraczam granicę z Czechami. Młodzi ludzie pewnie nie rozumieją, jaka to frajda dla kogoś wychowanego w PRL-u. I dobrze, niech tak zostanie.
W Czechach od razu napotykamy ludową kapelę. Ci ludzie naprawdę lubią pielęgnować swoje lokalne tradycje.
Ta wieża bardzo mi się podoba. Ogólnie zabudowa wydaje mi się bardziej harmonijna i uporządkowana niż u nas. 
Ratusz na rynku w Policach.
Te krowy muczą po czesku.
Jesteśmy na terenie Czeskiego Parku Narodowego Ściany Broumowskie.
Do Kamiennej Bramy podchodzę "na czterech łapach".
Tędy jeszcze prowadzi szlak rowerowy. Dla mnie o wiele za trudny.
Formy skał są niesamowite, rozbudzają wyobraźnię.
To już Kamienna Brama. Przepiękna.
Wracamy. Jeszcze Radków i podjazd Drogą Stu Zakrętów do Pasterki.
Piękny dzień. Wspaniałe trasy. Będę musiała jeszcze tu wrócić.
Kategoria wycieczka rowerowa
Po mieście, zakupy
-
DST
18.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Wykorzystać pogodę
-
DST
98.00km
-
Teren
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Pierwszy dzień jesieni miał być piękny. Wzięłam więc nieco wolnego i ruszyłam na Jurę.
Pojechałam przez Olsztyn, Zaborze. W Przybynowie zjechałam w pola obejrzeć z bliska skałki obok których nie raz już przejeżdżałam.
Przez pola jakoś wydostałam się na Jaroszów. Na zdjęciu kościółek w Jaroszowie.
Lipa "Babka" koło Żarek. Drzewo bardzo zniszczone, ale z bogata historią.
Widok na Górę Zborów. Tutaj rzeczywiście trochę "pachnie" górami.
Znowu czegoś zakazują.
Podkusiło mnie jechać na Dobrogoszczyce, Dąbrówkę i utknęłam gdzieś w polach. Przedarłam się miedzami do Bliżyc, z których w stronę Zdowa prowadzi dość ostry zjazd, nieznany mi dotąd.
.
Jeszcze zamki w Bobolicach i Mirowie i powrót do domu.
Pogoda rzeczywiście była świetna. 
Kategoria wycieczka rowerowa

