Do i z pracy
-
DST
7.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Jeszcze resztki śnieg zalegają tu i ówdzie.
Kategoria po mieście
Magia okrągłych liczb
-
DST
100.70km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Zaczęło się od gleby. Pod warstwą świeżego śniegu nie dostrzegłam oblodzonych nierówności i wyłożyłam się dość boleśnie. Oj, będzie siniak. Niektórzy mają ich więcej, nie będę się licytować ;) Pierwotnie zamierzałam wjechać w teren, żeby poszukać przebiśniegów lub innych zwiastunów wiosny. Po tym upadku odpuściłam jednak i wybrałam łatwe asfalty.

Pojechałam przez Olsztyn, Złoty Potok do Żarek.
W Żarkach stwierdziłam, że mam 48 km, co mnożone przez dwa da mi 96 km. Trochę głupio. Wolałabym sto. Zwłaszcza, że ta setka zarazem dałaby mi pierwszy tysiąc przejechany w tym roku. To rozumowanie pewnie tym bardziej nie wygląda mądrze, ale cóż - ot, zwykła próżność i magia okrągłych liczb. A, co tam. Pokręciłam się trochę po Żarkach, przypomniało mi się, że miałam szukać przebiśniegów.
Wracając wjechałam więc w las. Przebiśniegów nie znalazłam, ale parę kilometrów nabiłam.
W Olsztynie zatrzymałam się przy szopce z aniołami.
Kategoria wycieczka rowerowa
Po mieście
-
DST
15.20km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Krzara 807 w Biegu Piastów. Bardzo dobry wynik bo mocna, międzynarodowa obsada.
Z rana trochę słońca, później chmury, śnieg, zimno. Na zdjęciu "drzewolud" z czyjegoś ogrodu.
Kategoria po mieście
Do i z pracy
-
DST
7.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Czarne NOL-e
Kategoria po mieście
Do i z pracy
-
DST
7.20km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Na skwerze - kolorowe gałęzie krzewów.
Kategoria po mieście
Praca, sklep
-
DST
8.20km
-
Aktywność Jazda na rowerze

I znów dominuje biały, oby nie na długo.
Kategoria po mieście
Do pracy, sklep
-
DST
7.80km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Słońce rzadziej wyglądało niż wczoraj i temperatura niższa. Jeszcze zima się odgraża.
Kategoria po mieście
Do i z pracy
-
DST
7.20km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Słoneczny poranek na Bialskiej. W ciągu dnia jednak pogoda się popsuła - silny wiatr, chmury, chłodno, a teraz jeszcze pada deszcz.
Kategoria po mieście
Pod wiatr i z wiatrem
-
DST
105.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Śnieg stopniał. W związku z tym odwołano zawody biegówkowe, a ja zyskałam towarzystwo na niedzielne rowerowanie w osobie nieocenionego Krzary. Pojechaliśmy w stronę Woźnik i Koszęcina po drodze zahaczając o pałac w Czarnym Lesie.
Dzień był słoneczny i ciepły. Jazdę utrudniał tylko silny wiatr wiejący w twarz.
Woda jeszcze skuta lodem, pewnie i ziemia głęboko zmarznięta.
W Piasku, w hotelu-pałacyku wydaje się, że wciąż jeszcze króluje zima.
W Koszęcinie wstąpiliśmy do herbaciarni na tyłach pałacu. Poznaliśmy tam uroczą panią Basię, która nie tylko uraczyła nas smacznym i tanim posiłkiem ale także, a może przede wszystkim barwnymi opowieściami o zespole Śląsk, w którym jako tancerka i śpiewaczka występowała przez długie lata. Żal było przerywać te opowieści, no ale "komu w drogę temu czas..." Na zdjęciu lalka z pełnej wdzięku kolekcji pani Basi.
Droga powrotna była z górki i z wiatrem, ani się obejrzałam a już byliśmy w Konopiskach. Dzień jeszcze młody, odbiliśmy więc przez Aleksandrię w stronę Blachowni, potem na cmentarz w Kawodrzy i do domu. Dzień udany, pełen wrażeń i wreszcie w pełni "rowerowy".
Kategoria wycieczka rowerowa
Zakupy itp
-
DST
22.10km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Gołębie uznały, że to już wiosna. Dla mnie jednak wyłącznym autorytetem w tej sprawie pozostają bociany a tych jakoś nie widać.
Muszę dopisać, choć to może nie na temat - Justyna Złota! Należało jej się to. Wielka radość.
Kategoria po mieście

