Do i z pracy
-
DST
7.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Pętelka po Jurze
-
DST
85.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jesienią i wiosną najbardziej ciągnie mnie na Jurę. Czy dlatego, że wtedy skałki są lepiej widoczne? Nie, nie w tym rzecz. Nie wiem dlaczego. Dziś wybraliśmy się do Złotego Potoku przez Żuraw i Juliankę.
W Kobyłczycach na stawie pojawiły się łabędzie. Ja przynajmniej wcześniej ich tam nie widziałam.
Takie stacyjki kolejowe, jak ta w Juliance, chyba powoli odchodzą do historii.
Zwalone drzewa nad Wiercicą porosły jaskrawozielonym mchem.
Grota Niedźwiedzia w Złotym Potoku.
Brama Twardowskiego, jedno z najpiękniejszych miejsc w naszej okolicy.
Ścieżka wśród skał.
Skałki w pobliżu Bramy.
Powrót do domu przez Siedlec, Krasawę, Srocko. Krzysiek chciał zahaczyć o Kamieniołom Warszawski twierdząc, że jeszcze tam nie był. Ja jestem pewna, że kiedyś byliśmy w nim oboje. Czyja pamięć płata figle?
Kategoria wycieczka rowerowa
Zakupy, poczta itp.
-
DST
15.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Do i z pracy, zmokłam
-
DST
7.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Do i z pracy
-
DST
7.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Kamieniołomy
-
DST
90.00km
-
Teren
20.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Krzysiek nie podziela mojego upodobania do kamieniołomów lecz, gdy usłyszał, że przed rokiem znalazłam amonit w kamieniołomie, to stwierdził, że też chciałby mieć. Mówisz - masz.
Ten znalazłam ja - nieduży, lekki, w sam raz na rower.
Ambicje Krzyśka jednak były większe. I znalazł większy. No owszem, ładny, ale taki duży znaleźć to żadna sztuka ;)
Nasz plan na dziś był dość prosty. Jedziemy do kamieniołomu w Jaroszowie, po drodze zaglądając do kamieniołomów w Biskupicach i w Choroniu. Szczęśliwie po drodze spotkaliśmy rowerzystę, który ma sporą wiedzę na temat tych okolic i zechciał podzielić się nią z nami.
Dzień dziś ciepły, słoneczny, jakby to było lato. Kwiaty wciąż jeszcze cieszą oczy.
Pracowicie szukam amonitów w Jaroszowie. Tu jednak zapewne zbyt wielu już turystów się przewinęło.
Wracamy znów przez Choroń. Na zdjęciu stary wapiennik.
Następny wapiennik w starym kamieniołomie. Zachodzące słońce ciepłym światłem maluje krajobraz, szkoda tylko, że dzień już się kończy.
Kategoria wycieczka rowerowa

