Z Bugsem po okolicach Olesna
-
DST
73.00km
-
Teren
10.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasę wymyślił i poprowadził nas Boguś. Kilka drewnianych kościołów, trzy pałace, pomniki przyrody, zabytki Kluczborka i Olesna - było co zwiedzać. Droga wiodła spokojnymi asfaltami lub duktami leśnymi, można więc było odpocząć od miejskiego hałasu i smrodu spalin.
Podziwiamy interesującą bryłę kościoła w Łowoszowie.
Zabudowania przy pałacu w Wędryni.
Nareszcie miałam przyjemność osobiście poznać Abovo, przemiłą bikestatsowiczkę.
Były różne drobne ciekawostki, jak choćby ta malowana ławeczka.
Zwiedziliśmy co najmniej pięć, a może więcej, interesujących drewnianych kościołów.
Lato pieściło oczy bujnym rozkwitem roślin i kwiatów.
Zahaczyliśmy o ośrodek wypoczynkowy w Starym Olesnie, aż dziwne, że prawie pusty. A może warto byłoby tu przyjechać na weekend?
Kategoria wycieczka rowerowa
Dojazdy do pracy z tygodnia
-
DST
24.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Meeting u Niezależnych Krokodyli, dzień drugi
-
DST
48.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Były przygody. Żeby wycieczkę długo pamiętać nie może być zbyt gładko. Na przykład burza, albo ulewny deszcz, albo niedoliczenie jednej owcy ze stada, albo gleba. Gleba na asfalcie to wciąż gleba? Czy może asfalt? oj, działo się działo, ale i zwiedzone zostało niemało. Najważniejszy punkt dla mnie to kaskady na rzece Rzyczance, w których już dawno się zakochałam na podstawie zdjęć Eli. Nie zawiodły moich oczekiwań. Są piękne. Elu, Piotrze wielkie dzięki za wszystkie wspaniałe wrażenia!
Dorzucam zdjęcia: 
Jezioro Łabędzie
Poranna kawa
Przystanek Kozubnik
Krzysio32 w pięknym stylu zdobywa Beskidek
Angelino podziwia widoki
Ilona na trasie
Robd foci kaskady Rzyczanki
Shem także
Jak tu nie focić?
Kategoria wycieczka rowerowa
Meeting u Niezależnych Krokodyli, dzień pierwszy
-
DST
44.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gościnność Niradhary i Kajmana jest już powszechnie znana na bikestatsie. Tym razem zorganizowali wspaniały dwudniowy meeting. Pierwszy dzień wspólnego rowerowania miał trzy atrakcje:
1. Zwiedzanie elektrowni w górze Żar
2. Wjazd na Żar
3. Zwiedzanie ruin zamku na Wołku
i jedną superatrakcję: wspólną jazdę i wspólne spędzanie czasu.
Dzień zakończyło ognisko, piwo, gar bigosu. Były ciekawe rozmowy na tematy rowerowe, gitara Krzyśka i duet wokalny Niradhara- Krzara, dla mnie przebojem wieczoru jednak była stonoga. A co to takiego, a jak i dlaczego, tego można się dowiedzieć na innych blogach np u Niradhary lub u Kajmana.
I jeszcze kilka zdjęć:
Niradhara w akcji
Mój rowerek na górze Żar
W drodze do ruin zamku na Wołku
Czerwono-czarni
Wracamy
Kategoria wycieczka rowerowa
1+2+3 czerwca, codzienna drobnica
-
DST
37.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Zsumowanie końcówki miesiąca: pracowo, zakupowo.
-
DST
22.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Sielskie klimaty
-
DST
120.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Jurajskie Forum Dyskusyjne. To adres który warto zapamiętać. Można tu dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Tym razem znalazłam zaproszenie na wycieczkę rowerową. Jak nie skorzystać? Trasa oryginalna, takiej nie znajdzie się w żadnym przewodniku, a i z mapy trudno byłoby ją wydedukować.
Ruszyliśmy z parkingu pod zamkiem w Smoleniu. Dalej trasa wiodła uroczymi, spokojnymi asfaltami wśród barwnych pól, spokojnych i cichych wsi, w krajobrazach może bardziej zbliżonych do "ściany wschodniej", niż do typowej Jury.
Faceci po drodze ruszyli na podryw. Jak widać - owocny.
Nasz przewodnik, z wykształcenia geolog przekazał nam sporo interesujących informacji i ciekawostek. Na zdjęciu naturalnie ukształtowana żelazna kulka ze swoją piaskową "łupinką"
Po drodze zwiedzamy żywy skansen w Podlipiu.
Drewniany kościół w Obiechowie.
Towarzyszą nam sielskie klimaty. Taka kura, na przykład, może też chciałaby pojeździć?
Wracamy zadowoleni. Pogoda piękna, trasa ciekawa i w znacznej części dla nas nowa, miłe towarzystwo, słowem - super!
Kategoria wycieczka rowerowa
Praca, zakupy, tygodniowe podsumowanie
-
DST
66.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Podsumowanie tygodniowej drobnicy
-
DST
56.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Dróżki majowe: bzowe, konwaliowe, chrabąszczowe...
-
DST
67.00km
-
Teren
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś ostatni dzień krótkiego urlopu, trzeba było więc skorzystać z pogody i ruszyć za miasto.
Pojechałam wzdłuż Warty. Po wczorajszym deszczu trawy jeszcze mokre, lecz piach suchy.
Konwalie zaczynają już kwitnąć.
W Górach Towarnych udało mi się znaleźć skałkę, której dotąd nie znałam :)
Tuż za nią napotkałam drzewo pełne chrabąszczy. Jeden z nich spadł mi na głowę i to dopiero sprawiło, że je zauważyłam. Ach, te dioptrie!
W słońcu, wśród bzów ścieżka prowadząca do Olsztyna.
Znajome skałki w pobliżu zamku.
Zamek olsztyński.
Stąd skierowałam się w Sokole Góry, dalej do Zrębic i powrót leśnymi ścieżkami do Olsztyna. Po drodze odszukałam jaskinię, a raczej schronisko w Skałach św. Idziego, jednak chmara owadów skutecznie mnie do niej zniechęciła.
Kategoria wycieczka rowerowa

