anwi prowadzi tutaj blog rowerowy

Tygodniowe dojazdy do i z pracy, zakupy

  • DST 49.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 stycznia 2012 | dodano: 27.01.2012


Kategoria po mieście

Tygodniowa drobnica

  • DST 53.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 stycznia 2012 | dodano: 21.01.2012


Kategoria po mieście

Gimnastyka w Lasku Aniołowskim

  • DST 16.00km
  • Teren 16.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 stycznia 2012 | dodano: 15.01.2012


Dziś zimno, ślisko, wybraliśmy się niedaleko - do Lasku Aniołowskiego. Tu miła niespodzianka w postaci zestawu przyrządów gimnastycznych wykonanych z bali i łańcuchów. Rzecz pomysłowa i harmonizująca z miejscem.

Można ćwiczyć na poręczach.

Wykonywać brzuszki.

Drabinka z łańcuchów umożliwia różne ćwiczenia.

Można chodzić na rękach (jak się potrafi).

Chodzić po równoważni.

Ćwiczyć slalom.

A to? Zastanawiamy się do czego służy ten przyrząd.

Na szczęście znalazła się gimnastyczka, która nam to zademonstrowała.

Teraz kolej na Krzyśka. Dobrze, że jest ubezpieczany.

Udało się!


Kategoria po mieście

Tygodniówka

  • DST 47.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 stycznia 2012 | dodano: 14.01.2012


Kategoria po mieście

Szopka olsztyńska

  • DST 44.00km
  • Teren 12.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 stycznia 2012 | dodano: 07.01.2012


Ostatnio na blogach Niradhary, Kajmana, Tymoteuszki oglądaliśmy ciekawe zdjęcia szopek. Trochę im tego z Krzarą pozazdrościliśmy i ruszyliśmy do Olsztyna, sfocić olsztyńską ruchomą szopkę. Na zdjęciu rozmawiam z jej twórcą, panem Janem Wiewiórem.

Szopka jest spora, zajmuje pół pokoju.

Poza centralną sceną ze Świętą Rodziną, podobnie jak na obrazach Bruegela, można tu odnaleźć sporo scenek z codziennego życia, które mają także swoje znaczenia symboliczne.

Wśród nich znajduje się postać papieża.

Pan Wiewiór znany jest również jako twórca olsztyńskich aniołów. Oto jeden z nich, pod powałą sionki.

Na podwórzu są różne prace artysty, wśród nich święty Idzi, umieszczony w pniu lipy wypalonym przez piorun. Oczywiście w towarzystwie anioła.

Jest nawet jakąś hipiska z gitarą.

Nad wszystkim jednak czuwają anioły.


Kategoria wycieczka rowerowa

Tygodniowa drobnica

  • DST 36.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 stycznia 2012 | dodano: 06.01.2012


Kategoria po mieście

Powitanie Nowego Roku

  • DST 18.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 stycznia 2012 | dodano: 01.01.2012


Tę wycieczkę musiałam podzielić na dwie części: w 2011 i w 2012 roku.

Palimy zimne ognie witając Nowy Rok z sympatycznymi ludźmi, poznanymi tej nocy przed Jaskinią Towarną.

Jest wesoło i naprawdę miło, nasi nowo poznani znajomi jednak wcześniej wracają do Częstochowy.

My zostajemy w jaskini. Krzysiek urządza mini recital, grając kolędy na organkach.

Zwiedzamy głębsze części jaskini, gdzie nocują nietoperze.
My układamy się do snu w pobliżu wejścia, gdzie jest zimniej, lecz podłoże wygodne.
Rano sprzątamy jaskinię, pakujemy się na rowery

i do domu, wygrzać się w banalnym lecz dziś właściwie docenionym ciepełku.
Wszystkim zaglądającym życzę ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I RADOSNEGO KRĘCENIA PEDAŁAMI W NOWYM, 2012 ROKU!


Kategoria wycieczka rowerowa

Sylwester w jaskini

  • DST 18.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 grudnia 2011 | dodano: 01.01.2012

Poprzedniego Sylwestra spędziliśmy na biegówkach. Ponieważ tematem wiodącym tego roku były jaskinie, to i Sylwestra wypadało spędzić w jaskini. W tym celu wraz z Krzarą i Kossakiem wybraliśmy się w Góry Towarne.

Na miejscu miłe zaskoczenie. Przed jaskinią płonie ognisko, a przy nim poznajemy sympatyczną, turystycznie zakręconą rodzinkę. Sylwestra spędzamy więc razem, korzystając z ich ogniska.

W jaskini organizujemy "zimny bufet" z koreczkami, owocami i napojami.

O północy wchodzimy na szczyt skały, żeby powitać Nowy Rok. Strzela szampan, palimy zimne ognie. Wokół na horyzoncie rozbłyskują sztuczne ognie, składamy sobie życzenia.


Kategoria wycieczka rowerowa

Tygodniówka

  • DST 46.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 grudnia 2011 | dodano: 31.12.2011


Kategoria po mieście

U koteczka

  • DST 40.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 grudnia 2011 | dodano: 26.12.2011


Tak zawsze mówiliśmy na Bar Leśny w Olsztynie. Co prawda, gdy zaczynałam jeździć był tam inny koteczek - czarny z bursztynowymi oczami lecz przymilny tak samo jak obecny jego następca. Dziś wybrałam się tam na coroczne spotkanie znajomych rowerzystów, może ostatnie już takie spotkanie, gdyż Bar Leśny kończy swoją działalność.

Zamiast śniegu cały czas siąpił drobny deszczyk, wzgórze zamkowe w Olsztynie tonęło we mgle, lecz kolejne miłe spotkania ze znajomymi sprawiły, że dzień miał klimat świąteczno-rowerowy, tak jak co roku.

No, ale takich niespodzianek to nie lubię. Dobrze, że stało się to, gdy już dojeżdżałam do domu. Rower doprowadziłam, teraz czeka aż mnie ogarnie twórcza wena i wezmę się za wymianę dętki :(


Kategoria wycieczka rowerowa