Maryśka
-
DST
29.00km
-
Teren
20.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

A raczej dwie Maryśki: Mała i Duża. Tak nazywają się dwie górki koło Srocka. Setki razy tam przejeżdżałam lecz jakoś nigdy nie chciało mi się ich zlokalizować. Tym razem ruszyliśmy z Krzyśkiem poznać lepiej pobliskie kąty.
Oto skałki na Małej Maryśce.
Może nie są imponujące, ale są.
Pod śniegiem przetrwały zielone paprocie.
A to Krzysiek na... górze zwanej "Maryśka".
Z Maryśki ruszyliśmy do Siedlca, na Przeprośną Górkę i dalej, wzdłuż Warty terenem. W lesie jeszcze jest trochę śniegu, ścieżki zmrożone, twarde, tam gdzie nie ma kolein jeździ się bardzo dobrze.
Kategoria wycieczka rowerowa
Drobnica tygodniowa
-
DST
39.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Znowu "zamiast"
-
Aktywność Jazda na rowerze

Zamiast roweru - spacer w okolicach Ostrężnika. Śnieg gdzieniegdzie się stopił, gdzieniegdzie zalega, dopadało trochę świeżego. Brak słońca, ołowiane niebo, skały ciemne, bo zawilgocone po niedawnej odwilży.


Kategoria zamiast roweru
Po mieście, drobnica
-
DST
21.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Pieszo w okolicach Olsztyna
-
Aktywność Jazda na rowerze

Ostatnio jeżdżę mało. Śnieg i mróz sprawiają, że codzienne dojazdy do pracy są dla mnie wystarczającym wyzwaniem. Słońca niewiele, jeśli się pojawia, to siedzę w pracy, nadchodzi weekend - niebo ciemnoszare. Nic się nie chce.
Tym razem jednak nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Grześka, żeby go namówić na jakąś wycieczkę. Zaproponował kamieniołom Kielniki i skałki: Dziewica, Szafa, Biakło. Czemu nie?


Kategoria zamiast roweru
Drobnica tygodniowa
-
DST
42.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Drobnica tygodniowa
-
DST
47.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Drobnica tygodniowa
-
DST
45.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Na świątecznej dekoracji pojawiły się młode listki. Nadchodzi wiosna :)
Kategoria po mieście
Liborac albo Liboradz
-
DST
31.00km
-
Teren
10.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak kto woli, obie te nazwy są poprawne. Żadna z nich do dzisiaj nic dla mnie nie znaczyła. Niewielka górka w pobliżu Srocka. 
Okazuje się, że są tam fajne skałki i jaskinia.
Krzara wynalazł gdzieś informację na ten temat. Pojechaliśmy dziś zlokalizować wejście do groty. Do środka nie wchodziliśmy w trosce o sen nietoperzy. Może wiosną.
Dodatkową atrakcją był padający śnieg, który oblepiał wszystko wokół. Nas także. Niestety śnieg był mokry i niezbyt przyjemny. Pokręciliśmy więc trochę po lesie i wróciliśmy wkrótce w mokrych tu i ówdzie (zapomniałam założyć błotnika) ciuchach.
Kategoria wycieczka rowerowa

