Tygodniowa drobnica
-
DST
67.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Ognisko CFR
-
DST
37.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Krótki wieczorny wypad w Góry Towarne. Kolejny raz CFR organizuje tutaj ognisko. Nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności, żeby zajrzeć tu choćby na małą godzinkę.
Ognisko dopiero się rozkręca, ja jednak muszę już wracać.
Pochmurny dzień na koniec się rozpogodził. Wracając patrzę na łąki oświetlone zachodzącym słońcem.
Kategoria wycieczka rowerowa
W poszukiwaniu Pana Karpia
-
DST
109.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Pociągiem do Dąbrowy Górniczej, tam siadam na rower, kierunek: Dolina Karpia.
Jeszcze w pociągu spotykam młodą rowerzystkę jadącą na zawody do Jaworzna. Okazuje się, że też prowadzi bloga na bikestats, to jestmoc. Wobec tego do Jaworzna jedziemy razem :)
Ledwo się rozstałyśmy spostrzegłam, że z koła uszło mi powietrze. Już zaczęłam zgrzytać zębami na myśl o wymianie dętki (oj, nie lubię), ale pomyślałam "a może wystarczy dopompować?" No i szczęśliwie wystarczyło.
Jadę przez Chrzanów.
Zmienił się bardzo od czasu mojej ostatniej bytności, na korzyść. Zagospodarowany rynek, odremontowane kamieniczki, czysto. Nabrałam chęci na posiłek. Pierogi pod parasolami były smaczne i tanie.
To już Dolina Karpia i Zator.
Nie tylko Pan Karp tu pomieszkiwał. Byli tu także Piastowie. No, ale o tym wspaniale napisał na swoim blogu Kajman.
Ładna płaskorzeźba na murze oficyny zamku.
Skoro już wspomniałam Kajmana, nie sposób pominąć płytę nagrobną z krzyżem i czaszką, choć nie jestem pewna, czy w tym przypadku symbolika jest taka sama jak odnośnie krzyży przydrożnych.
Miałam ochotę dłużej pokręcić wśród stawów hodowlanych lecz mój czas był dość ograniczony z uwagi na powrót koleją. Ja tu jeszcze przyjadę. Na kilka dni.
Tym razem ruszyłam w stronę Osieka. Po drodze oczywiście kolejne stawy, a w Osieku ciekawy pałac Rudzińskich przebudowany w połowie XIX wieku w orientalnym stylu.
Teraz już pora kierować się na pociąg do Oświęcimia. Po drodze znowu: stawy, stawy, stawy...
Panie Karpiu, mam dla pana dobrą wiadomość: najadłam się pierogami ze szpinakiem, bądź zdrów!
Oświęcim. Brak czasu na zwiedzanie. Wsiadam w pociąg do Trzebini. W Trzebini przesiadka i kogo spotykam? Poisonka. Wraca z Krakowa, właśnie przejechał 170 km ze średnią powyżej 26 km/godz. Szczęka opada!
Kategoria wycieczka rowerowa
Tygodniowa drobnica
-
DST
62.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Panki- Przystajń, kolejna wycieczka organizowana przez L.G.D. Zielony Wierzchołek Śląska
-
DST
96.00km
-
Teren
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Organizatorzy, jak zwykle, starannie przygotowali wycieczkę. Bardzo miło było spotkać wiele znajomych osób. Czegoś jednak zabrakło. Może słońca, może samopoczucie nie najlepsze, może potrzebuję jakiejś odmiany?
A może muchy w nosie? Coś jest nie tak.



Kategoria wycieczka rowerowa
Trochę się za nim stęskniłam
-
DST
77.00km
-
Teren
30.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Trochę go zaniedbywałam, on też łatwy nie jest i potrafi umęczyć, ale wart tego zmęczenia. Czerwony szlak rowerowy. Tyle fajnych wspomnień, tyle urokliwych miejsc po drodze!
Dziś szlakiem jedziemy do Mirowa, tam skręcamy na Kotowice.
W Kotowicach Krzysiek szuka bunkrów, a ja żywych organizmów, które porastają
lub zasiedlają beton.
Teraz do Myszkowa przyjemną dróżką obok rybnych stawów. Jedziemy do Damzaca i jego młodej rodzinki na wspólne kibicowanie. 
Tata bikestatsowicz ostatnio zaniedbuje rower na rzecz opieki nad kolejnym pokoleniem rowerzystów. Trzeba mu to więc wybaczyć ;)
Kategoria wycieczka rowerowa
Uroczysko Gąszczyk
-
DST
37.00km
-
Teren
15.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Byłam tutaj przed tygodniem. Teraz wracam z Krzyśkiem, żeby dokładniej spenetrować teren.
Miejsce bardzo ciekawe. Pozostały tu ślady obwałowanń grodziska z czasów kultury łużyckiej (650-550 lat pne). Prawdopodobnie w XII wieku istniała tu pierwotna Częstochowa.
Trochę skał, dużo pięknych buków, mroczny las i rozsłonecznione polanki.
W dole płynie Warta, a raczej jej rozlewiska.
Są i kwiatki - Żółte irysy. Były także grążele, jednak zbyt daleko od brzegu.
Jeszcze raz podjazd pod Przeprośną Górkę, Siedlec, Brzyszów i do domu.
Kategoria wycieczka rowerowa
Dojazdy do pracy itp
-
DST
32.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria po mieście
Odcienie fioletu
-
DST
53.00km
-
Teren
20.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Pogoda dziś niepewna. Postanowiłam pokręcić w pobliżu, żeby mieć możność szybkiego powrotu do domu. Na szczęście wystarczy dojechać nad Wartę, wjechać na wały i już można czuć się jak w plenerze.
Najpierw wzdłuż Warty, potem uroczysko Gąszczyk (będę musiała dokładniej spenetrować ten teren z Krzyśkiem), Siedlec, Mstów, Małusy...
Po drodze mnóstwo kwiatów. Ponieważ postanowiłam ostatnio bliżej poznać przynajmniej te bardziej popularne, więc dziś kolejna lekcja. Nazw będę jeszcze szukała:
Pszeniec różowy 
?
Driakiew gołębia (czarcikęs łąkowy?)
Żmijowiec zwyczajny
Chaber driakiewnik
Powój
Wyka
Kategoria wycieczka rowerowa

