anwi prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka rowerowa

Dystans całkowity:69439.95 km (w terenie 2851.00 km; 4.11%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:1171
Średnio na aktywność:59.30 km
Więcej statystyk

Ognisko z CFR

  • DST 82.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 listopada 2013 | dodano: 12.11.2013

STI zwołał ekipę, Yacek obmyślił trasę i poprowadził, zjechało się pół rowerowej Częstochowy.
Wiedziałam, że trasa będzie trudna i tempo mocne, o wiele zbyt mocne dla mnie, jednak tak całkiem zrezygnować byłoby mi szkoda. Postanowiłam dojechać do Dziadówek na ognisko. Tęczowa Magia zaproponowała wspólną jazdę, przyłączyli się Kasik, Voit i Gaber.

Jak było? Wesoło, rowerowo, przesympatycznie.


Kategoria wycieczka rowerowa

Cielętniki

  • DST 89.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 listopada 2013 | dodano: 03.11.2013

Krzysiek wybrał się do Maluszyna na groby dziadków. Ja pojechałam razem z nim lecz zatrzymałam się wcześniej przy stawach hodowlanych w Cielętnikach. Zjadłam rybę, zwiedziłam mały zwierzyniec. Podobało mi się to, że zwierzaki wyglądały na szczęśliwe i wcale nie obawiały się człowieka.

Rybaczówka i zaplecze.

Stawy hodowlane.

Biały kozioł na grobli.

Owce kameruńskie.

Szkocka krowa górska.

Świniodziki.

Osiołek.

Bażant i kura, zupełnie jak z kabaretu.

Kury pewnie nie lubią tego porównania.

Czarny łabędź.

Gęś łabędzionosa.
Ptaków przeróżnych mnóstwo , także konie, króliki, jenot, wiewiórki syberyjskie, no i pies z kotem, a jakże.
Wrócę tam latem. Z pewnością będzie jeszcze ładniej.


Kategoria wycieczka rowerowa

Nowe asfalty i szutry wokół Czatachowej

  • DST 95.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 października 2013 | dodano: 20.10.2013


Ostrężnik. Wiedziałam od Grześka, że jest tu położony nowy asfalt, jednak gdy to zobaczyłam, byłam w szoku.
To był ciężki, piaszczysty fragment czerwonego szlaku rowerowego, wymagający sporo trudu, ale dający satysfakcję. No i piękny.

A teraz- ancfalcik. I tak aż do Przewodziszowic z małym fragmentem szutrowym we wsi Czatachowa.

W Przewodziszowicach zawróciłam znów w stronę Czatachowej tym razem czarnym szlakiem, również asfaltowym. Tędy jechałam już w trakcie budowy, nie było więc zaskoczeń. Byłam ciekawa, co zrobiono dalej, za pustelnią.

Dalej jest szuter, może nie taki zły, ale jeśli się pamięta, jak ta droga wyglądała wcześniej to jest przykro.

Taka nawierzchnia jest aż do Trzebniowa. W Trzebniowie usiadłam na ławce, żeby spojrzeć na mapę i wybrać dalszą drogę. Wdałam się w rozmowę z miłym turystą, który powiadomił mnie, że jest następny szuter. Gdzie? Tu mnie zatkało. Na Siedleckiej Drodze, którą tak niedawno jechaliśmy podczas Jurajskiej Zlotówki.

Tym szutrem dojechałam znów do Ostrężnika zamykając pętelkę.
Dalej oczywiście Złoty Potok i powrót do domu.


Kategoria wycieczka rowerowa

Na grzyby z Krzyśkiem

  • DST 41.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 października 2013 | dodano: 15.10.2013


Pogoda piękna, zbiory udane. Teraz grzyby suszą się i pachną.


Kategoria wycieczka rowerowa

Góry Izerskie, dzień trzeci

  • DST 21.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 października 2013 | dodano: 09.10.2013

Trzeci dzień to już tylko zwiedzanie i powrót. Tym razem okolice Bedrichova i Novej Louki.

Kolejne schronisko.

Bardzo przyjemne.

Objeżdżamy znajdujące się tu jeziora.

Spotykamy żmijkę.

Kristianov - pogoda cały czas piękna.

Olbrzymi zbiornik wodny Bedrichov. Wspaniale wygląda z góry. To jednak nie na mój kompakcik.

:)


Kategoria wycieczka rowerowa

Góry Izerskie, dzień drugi

  • DST 37.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 października 2013 | dodano: 09.10.2013


W sobotę Rano odwieźliśmy Krzyśka i Konrada na start i ruszyliśmy w trasę, od schroniska, do schroniska.
Pierwsze było schronisko na Orle.

Budynek z ciekawą historią, starannie dekorowany zachęca, żeby się w nim zatrzymać.

Wzdłuż Izery do następnego postoju.

To Chatka Górzystów.
Słynie ze smacznej kuchni, tu trzeba było coś zjeść.

Na Izerski Stóg musieliśmy rowery podprowadzić.

Kolejne schronisko i znowu małe co nieco. Żyć nie umierać :)

Jednak pora była wracać do naszych zawodników. Krzara czwarty w swojej kategorii, Konrad czwarty w swojej. Niewiele brakowało im do pudła.


Kategoria wycieczka rowerowa

Góry Izerskie, dzień pierwszy

  • DST 26.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 października 2013 | dodano: 09.10.2013


Znalazłam się tutaj dlatego, że Krzara startował w Mistrzostwach Nordic Walking i namówił znajomych na wspólny wyjazd. Ja również się załapałam. Pojechaliśmy w czwórkę samochodem Jacka. Krzysiek z Konradem startowali w zawodach, ja z Jackiem zwiedzałam okolice na rowerze.
Pierwszego dnia dojazd, zakwaterowanie w Harrachowie i krótka pętelka po okolicy.


Kategoria wycieczka rowerowa

Rowerołazy

  • DST 57.00km
  • Teren 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 września 2013 | dodano: 30.09.2013


Wstałam nie tak bardzo wcześnie bo pociąg do Łaz miałam o 8.42. Za oknem siwiuteńka mgła i temperatura plus trzy. Nie chciało mi się wysuwać nosa z ciepłego domku, jednak jakoś się przemogłam.

I dobrze, mgły wkrótce ustąpiły, zaczęło przebijać się słońce, choć na pajęczynach jeszcze połyskiwały krople rosy.

Postanowiłam wybrać się do Łaz, gdyż słabo znam tamtejsze szlaki. Najpierw natrafiłam na szlak niebieski, dobrze oznaczony, jednak szlaki które miałam na mapach wcale nie zgadzały się z tym,co znalazłam na miejscu.

Niech więc będzie niebieski. Bardzo ładny.

Zwłaszcza, że liście już przebarwiają się złotojesiennie. Ciekawiły mnie skałki w pobliżu tego szlaku.

Szast-prast: już żem z roweru zlazł i w las żem wlazł.

Wreszcie dotarłam na pustynię.

Pustynia Błędna, za to przy ścieżce kwiatki obłędne.

I dalej słońce i jesienne kolory.

Zbiornik wodny przy papierni w Kluczach.

W okolicy tej fabryki tłukłam się trochę po dziurach, aż mnie przegonił smród przy podtopionym lesie.

Wiele jaskrawo owocujących krzewów trzmieliny.

W Kluczach chciałam obejrzeć pałac Dietlów i Jaskinię Mąciwody.
Pałac w bardzo złym stanie. Jaskinia ciekawa, z podziemnym jeziorem, jednak znajduje się na terenie prywatnym i właściciel niechętnie zgadza się na zwiedzanie. Warto jednak będzie wrócić do tego tematu może w większej grupie.

Czerwony szlak wzdłuż Białej Przemszy mocno zapiaszczony więc znowu były rowerołazy.

Szlak jednak wart tego trudu, bardzo urokliwy miejscami.
Podsumowując: tereny ładne i ciekawe, warto będzie kiedyś jeszcze powtórzyć dojazd pociągiem do Łaz i rozpracować inne traski w okolicy


Kategoria wycieczka rowerowa

Grzyby, drugie podejście

  • DST 51.00km
  • Teren 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 września 2013 | dodano: 24.09.2013


Tym razem trochę się uzbierało, duszonka była całkiem niezła, jednak nieco znudzona grzybami daję fotkę napotkanego "źwierza". Zawsze mnie ciekawi co z takiego stworka powstanie, pawie oczko?


Kategoria wycieczka rowerowa

Zatopiona kopalnia

  • DST 76.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 22 września 2013 | dodano: 25.09.2013


Wiele razy przejeżdżając przez Miasteczko Śląskie oglądałam dwa kościoły - stary, drewniany a za nim nowy, murowany. Tym razem udało się zajrzeć do wnętrza starego kościółka.
Nie to jednak było naszym celem. Wraz z Grześkiem i Jurkiem przyjechałam tutaj, żeby dołączyć się do wycieczki KKTA i zwiedzić zalaną kopalnię w miejscowości Bibiela.

Ruiny starych zabudowań porasta bujna roślinność.

Stoją opuszczone już prawie sto lat.

Cóż, przyroda wygrała. Dobrze, że w obliczu tej wielkiej katastrofy ludziom udało się uciec.
Straty materialne były jednak ogromne. Trzeba było zaprzestać eksploatowania bogatych złóż żelaza, cynku i ołowiu, wielu ludzi straciło pracę.

Na opuszczonym terenie w różnych miejscach utworzyły się jeziorka. Stojące w nich drzewa usychają, gdyż korzenie potrzebują dostępu powietrza.

Hałda wciąż czerwonawa od związków żelaza.

Tutaj podobno był szyb kopalni.
Miejsce robi wrażenie. Byłam tu już dwukrotnie i za każdym razem czuję jakiś niedosyt i obiecuję sobie przyjechać znowu.
Po zwiedzeniu kopalni odłączyliśmy się, gdyż Grzesiek miał w planie jeszcze własną trasę po okolicy. Opis tej części wycieczki odpuszczę sobie - zbyt wiele naraz. Zresztą zdjęcia wyszły kiepsko z powodu braku słońca.


Kategoria wycieczka rowerowa