Poraj, Choroń, Sokole, Olsztyn
-
DST
69.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Z Krzyśkiem objazd trasy planowanej wycieczki. Ciepło i słonecznie ale po drodze dużo błota, lodu, topniejącego śniegu.
Ostrężnik
-
DST
78.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

W czwartek znalazłam młodziutkie przebiśniegi. Dzisiaj wybrałam się do Ostrężnika z nadzieją, że spotkam je tam już rozkwitłe. Niestety nie - były, ale malutkie, ze stulonymi płatkami. Nieważne. Nie o to chodzi by złapać króliczka ale by gonić go.
Dzień bardzo ciepły, słoneczny, chociaż rano był niewielki minusik a miejscami jeszcze śnieg zalega.
Kategoria wycieczka rowerowa
Idzie wiosna!
-
DST
76.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Pojechałam do Złotego Potoku bo czułam, że będą tam przebiśniegi. No i rzeczywiście udało mi się znaleźć je tu i ówdzie. jeszcze drobne, nieśmiało się wychylają ale w weekend będą już śliczne wiosenne kwiaty.
Przy okazji wyszedł dystans nieco lepszy niż te nieśmiertelne czterdzieści kilometrów do Olsztyna i z powrotem.
Kategoria wycieczka rowerowa
Olsztyn
-
DST
41.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piękna pogoda, Leśny pełen rowerzystów. Taką zimę to lubię.
Resztki śniegu na skałkach
Kategoria wycieczka rowerowa
Niewypał
-
DST
19.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybrałam się do Olsztyna. Ledwo ruszyłam zaczął padać deszcz, niezbyt obfity, jednak zimny wiatr potęgował nieprzyjemne odczucia. Zawróciłam w połowie drogi.
Resztki śniegu na polu
Kategoria wycieczka rowerowa
Do Olsztyna we mgle
-
DST
41.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria wycieczka rowerowa
Pierwsze tegoroczne kaemki
-
DST
41.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze


W terenie mokro i ślisko ale asfalty przeważnie czarne, można było ruszyć nieco zastane już gnaty.
Kategoria wycieczka rowerowa
Olsztyn przedświątecznie
-
DST
42.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wszystkim, którzy tu zaglądają składam serdeczne życzenia radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!
Kategoria wycieczka rowerowa
Olsztyn
-
DST
41.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze

Bardzo długo miałam farta do pogody, zwłaszcza, że na brak czasu nie narzekam więc mogę sobie wybrać dogodny termin na rower. Dzisiaj liczyłam, że trafię co najwyżej na mżawkę. Przeliczyłam się. W drodze powrotnej dopadł mnie deszcz ze śniegiem. Ciuchy przemokły na wylot. Za to po powrocie gorąca herbata smakuje nieziemsko :)
Kategoria wycieczka rowerowa



