Tygodniowe dojazdy do i z pracy
Tygodniowa drobnica
Gimnastyka w Lasku Aniołowskim

Dziś zimno, ślisko, wybraliśmy się niedaleko - do Lasku Aniołowskiego. Tu miła niespodzianka w postaci zestawu przyrządów gimnastycznych wykonanych z bali i łańcuchów. Rzecz pomysłowa i harmonizująca z miejscem.

Można ćwiczyć na poręczach.

Wykonywać brzuszki.

Drabinka z łańcuchów umożliwia różne ćwiczenia.

Można chodzić na rękach (jak się potrafi).

Chodzić po równoważni.

Ćwiczyć slalom.

A to? Zastanawiamy się do czego służy ten przyrząd.

Na szczęście znalazła się gimnastyczka, która nam to zademonstrowała.

Teraz kolej na Krzyśka. Dobrze, że jest ubezpieczany.

Udało się!
Tygodniówka
Szopka olsztyńska

Ostatnio na blogach Niradhary, Kajmana, Tymoteuszki oglądaliśmy ciekawe zdjęcia szopek. Trochę im tego z Krzarą pozazdrościliśmy i ruszyliśmy do Olsztyna, sfocić olsztyńską ruchomą szopkę. Na zdjęciu rozmawiam z jej twórcą, panem Janem Wiewiórem.

Szopka jest spora, zajmuje pół pokoju.

Poza centralną sceną ze Świętą Rodziną, podobnie jak na obrazach Bruegela, można tu odnaleźć sporo scenek z codziennego życia, które mają także swoje znaczenia symboliczne.

Wśród nich znajduje się postać papieża.

Pan Wiewiór znany jest również jako twórca olsztyńskich aniołów. Oto jeden z nich, pod powałą sionki.

Na podwórzu są różne prace artysty, wśród nich święty Idzi, umieszczony w pniu lipy wypalonym przez piorun. Oczywiście w towarzystwie anioła.

Jest nawet jakąś hipiska z gitarą.

Nad wszystkim jednak czuwają anioły.
Tygodniowa drobnica
Powitanie Nowego Roku

Tę wycieczkę musiałam podzielić na dwie części: w 2011 i w 2012 roku.

Palimy zimne ognie witając Nowy Rok z sympatycznymi ludźmi, poznanymi tej nocy przed Jaskinią Towarną.

Jest wesoło i naprawdę miło, nasi nowo poznani znajomi jednak wcześniej wracają do Częstochowy.

My zostajemy w jaskini. Krzysiek urządza mini recital, grając kolędy na organkach.

Zwiedzamy głębsze części jaskini, gdzie nocują nietoperze.
My układamy się do snu w pobliżu wejścia, gdzie jest zimniej, lecz podłoże wygodne.
Rano sprzątamy jaskinię, pakujemy się na rowery

i do domu, wygrzać się w banalnym lecz dziś właściwie docenionym ciepełku.
Wszystkim zaglądającym życzę ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I RADOSNEGO KRĘCENIA PEDAŁAMI W NOWYM, 2012 ROKU!